Wybór zespołu na uroczystość weselną to pierwszorzędna i najważniejsza sprawa. Dlaczego? Ponieważ to zespół prowadzi całą imprezę. O tym jak powinno wyglądać dzisiejsze wesela i o tym z jakimi problemami muszą borykać się zespoły grające na weselach, w rozmowie z Lukaszem Geskiem z zespołu .L.P.

Oprawa muzyczna uroczystości weselnej nie należy do łatwej czynności...

To prawda.

Jak myślisz, dlaczego?

Dlatego, że każde wesele należy traktować indywidualnie, szczególnie i wyjątkowo. Na każdym weselu bawią się różni ludzi, zarówno młodzież jak i osoby starsze. Zadaniem zespołu muzycznego czy prezentera muzycznego jest umiejętne dopasowanie muzyki do bawiących się ludzi. Myślę, że tu potrzebne jest wyczucie.

Jesteście zespołem, który ma bardzo duży "wachlarz" wyboru instrumentalistów...

Jesteśmy trzy osobowym zespołem, ale nasz skład można powiększyć np.: o perkusistę, gitarzystę solowego, czy basowego. Współpracujemy z wieloma elbląskimi muzykami i dlatego mamy możliwość dostosowania się do preferencji naszych klientów.

Czy potrafisz podać jakieś dobre rady na dobre wesele, pod względem oprawy muzycznej?

W dzisiejszych czasach na pewno liczy się innowacja, przez cały czas trzeba podnosić jakość wykonywanej usługi poprzez odpowiednie zabiegi, np.: na początku naszej działalności muzyczno-weselnej mieliśmy bardzo małe nagłośnienie, 2 kolumny 2x100W. W tej chwili mamy 2X3000W i prócz imprez weselnych możemy nagłaśniać również koncerty. Dawniej posiadaliśmy tylko jedno światło dyskotekowe, a w tej chwil mamy trzy multiefekty świetlne, wytwornice baniek mydlanych i projektor, który używamy np. do imprez Karaoke, wykorzystywany jest również na weselach. Te przykłady pokazują, że nasz zespół rozwija się. Każdy zespół musi iść tym śladem, w przeciwnym razie kapela, która nie idzie z duchem czasu skazuje się na nie powodzenie. Oczywiście żaden sprzęt nie zastąpi głosów, wokali, ale nad tym trzeba pracować, udoskonalać samego siebie, po to by być coraz lepszym.

Często w luźnych rozmowach z ludźmi, którzy bawili się na różnych weselach, słyszałem narzekania o to, że zespół robił np. za długie przerwy... Jakie jest Twoje zdanie na temat częstotliwości przerw?

Przerwy są potrzebne, zarówno dla zespołu jak i dla gości, ale to zespół powinien kontrolować czy przerwa w danej chwili jest potrzebna czy też nie. Jeżeli widać, że goście są już zmęczeni tańcem, wtedy jak najbardziej można zaprosić bawiących się "na jednego"... Aktualnie nasz zespół obrał pewną strategię... Na początku imprezy gramy godzinne, bloki muzyczne, ale w momencie gdy już "poznamy" się z gośćmi i w prowadzimy wszystkich w dobry humor, gramy bloki 30-40 minutowe w odstępach 5-10 min przerw. Nie można zamykać się na bodźce z otoczenia, jeżeli widzimy, że podawany jest ciepły posiłek, należy wyciszyć muzykę, jeżeli widzimy, że ludzie się "kręcą" należy ponownie grać, trzeba być dobrym obserwatorem.

A co z "natrętami", przecież zawsze ktoś taki się trafi, ktoś pijany i jeszcze do tego namolny?

W tym przypadku należy zachować dużo spokoju, trzeba wykazać się cierpliwością, nie można z lekceważyć takiej osoby, trzeba być dobrym psychologiem, porozmawiać, dojść do porozumienia. Należy jak najszybciej nawiązać kontakt ponieważ czasami jedna osoba może zepsuć całe wesele i opinię zespołu. Ludzie są tylko ludźmi, alkohol rożnie działa na umysł. Trzeba zachować dużą ostrożność...

A jaki jest Twój stosunek do alkoholu...?

Nietrzeźwość muzyków jest w tej chwili rzeczą niedopuszczalną. Skończyły się czasy gdy 5-osobowy zespół już o godz. 23.00 stawał się 2-osobowym, bo członkowie kapeli byli na tyle pijani, że nie mieli sił stać o własnych nogach. Alkohol jest dla ludzi i każdy indywidualnie powinien kontrolować, w jakich ilościach go spożywamy. Każdy zespół powinien pamiętać, że granie na weselach to praca, a nie prywatna impreza. Ja osobiście nie piję, więc ten problem jest mi obcy.

"Wesele" nie jest Waszą jedyną formą spełnienia artystycznego...

Tak, "wesele" nie jest jedyną drogą muzyczną. Mój kolega z zespołu, Piotr Baranowski – klawiszowiec, wokalista, jest również marimbistą- perkusistą klasycznym, posiada wyższe wykształcenie muzyczne, gra koncerty marimbowe w kraju i zagranicą. Łukasz Pacer, saxofonista, jest muzykiem jazzowym, gra koncerty solowe, uczestniczy w wielu projektach muzycznych. Ja również nie zamykam się tylko na graniu weselnym, jestem założycielem rockowego zespołu Sobota, zajmuję się również kompozycją i aranżacją, nagłaśnianiem imprez, koncertów, itp.

Więcej informacji o zespole .L.P. na stronie: WWW.GESEK.PL
TEL.504.872.742